Sanktuarium

Opiekunem duchowym wspólnoty jest o. Tomasz Pawlik OFMConv. Zapraszamy na spotkania w pierwsze wtorki miesiąca - Msza św. o godz. 17.00 (od listopada do marca) albo o godz. 18.00 (od kwietnia do października), a po niej spotkanie oraz w trzecie wtorki miesiąca - Adoracja Najświętszego Sakramentu w kaplicy Franciszkańskiego Domu Formacyjno-Edukacyjnego godz. 18.00 (w okresie jesienno-zimowym) lub 19.00 (w okresie wiosenno-letnim).
Sanktuarium Matki Bożej Rychwałdzkiej >>
Diecezja Bielsko-Żywiecka >>

Stowarzyszenie OPP

program do pit - darmowy

Majowe spotkanie rozpoczęliśmy Mszą Św. w Sanktuarium w intencji małżeństw będących w kryzysach. Następnie udaliśmy się do Franciszkańskiego Domu Formacyjno-Edukacyjnego, gdzie przy kawie i ciastkach wysłuchaliśmy kolejnej konferencji księdza Marka Dziewieckiego „Nawrócenie i pojednanie w obliczu kryzysu małżeństwa i rodziny”.

Nawrócenie oznacza radzenie sobie z teraźniejszością, a pojednanie oznacza zamknięcie przeszłości. Nie da się dobrze zamknąć przeszłości, jeśli nie radzimy sobie z teraźniejszością. Warunkiem radzenia sobie z przeszłością jest radzenie sobie z teraźniejszością. Najpierw trzeba mieć dobrą teraźniejszość żeby móc zamknąć bardzo bolesną, poranioną przeszłość. Najpierw nawrócenie, potem pojednanie. Nawrócenie – to postawa na dziś, pojednanie – to poradzenie sobie z tym co wczoraj. Istotą nawrócenia jest to, że zaczynamy kochać. Nic mniejszego nie jest nawróceniem. Rachunek sumienia, żal za grzechy, spowiedź św. jest dopiero punktem wyjścia nawrócenia. Punktem dojścia nawrócenia jest to , że zaczynamy kochać lub kochamy jeszcze bardziej niż dotąd jeżeli już kochałem/am. Pan Jezus nie zapyta nas przy końcu życia doczesnego czy przestaliśmy grzeszyć tylko czy zaczęliśmy kochać. Wspólnota zbawionych to wspólnota tych, którzy kochają a nie tych, którzy ledwie przestali grzeszyć. Poza tym jedynym sposobem żeby nie grzeszyć jest to że kocham. Dopiero kiedy „tu i teraz” żyję w miłości umacniam się w dobru i mogę sobie poradzić z przeszłością.

Aby sobie poradzić z przeszłością potrzebuję pojednania z :

  • Bogiem– każdy kto ma problem w relacjach z ludźmi, ma problem w relacji z Bogiem, który przejawia się na co najmniej dwa sposoby: zaczynamy się bać Boga kiedy zaczynamy grzeszyć lub w przypadku osób skrzywdzonych pojawia się żal do Boga (czasami krzyczymy do Boga jakoby On był winien tego, że drugi człowiek nas skrzywdził). Pojednać się z Bogiem to powiedzieć Bogu: „Boże wreszcie do mnie dotarło, że Ty cały czas mnie kochasz, Ty jesteś niewinny. Jeśli ja błądziłem to nie dlatego, że mnie za mało kochałeś bo kochasz mnie nad życie i nieustannie mi błogosławisz tylko może to do mnie nie docierać bo nie słucham Twego błogosławieństwa”. Kiedy ja błądzę to nie jest problem Boga tylko mój. Kiedy mam coś poważnego na sumieniu nie muszę się chować przed Bogiem bo On mnie dalej kocha. Mogę się bać siebie czy bliźnich ale nie Boga bo On nie odwoła swojej miłości do mnie. Bóg jest zawsze przy człowieku, zawsze kocha najmocniej i najmądrzej. Drugi przejaw pojednania z Bogiem to powiedzenie: „Ty Boże masz zawsze rację”. Ciebie warto słuchać zawsze, w każdej sytuacji. Wszystkie Twoje przykazania są słuszne. 
  • Samym sobą – dlatego, że grzeszymy i krzywdzimy samych siebie. Każdy z nas ma żal zresztą słuszny do siebie, że: krzywdzimy siebie samych, innych ludzi oraz wtedy kiedy ktoś nas krzywdził a myśmy się nie bronili. Czego nie należy robić w przypadku pretensji i żalu wobec siebie: – okrucieństwo wobec samego siebie, dołowanie się, odnoszenie się do siebie z nienawiścią. Jezus mówi „Nawracajcie się a nie zadręczajcie”; – litowanie się nad sobą, bycie dla siebie „naiwnym kumplem”, który sobie wszystko bezkrytycznie przebacza , bycie miłosiernym, litościwym dla siebie. Nic nie daje człowiekowi że sobie przebacza jeśli dalej grzeszy. Pojednanie z samym sobą oznacza, ze przebaczam sobie minione winy i już więcej do tego nie wracam. Wyciągam bardzo mocne, żelazne wnioski z przeszłości i już do niej nie wracam.
  • Bliźnim – w przypadku kiedy „ja ciebie krzywdzę” i kiedy „ty mnie krzywdzisz”. Jeżeli „ja Ciebie krzywdzę” to nie mam prawa żądać przebaczenia od ciebie. Należy prosić o litość i szansę naprawienia krzywd wyrządzonych tobie. Przychodzę, opisuje swoje winy przed tobą, przepraszam i będę zadośćuczynił. Tam gdzie było zło wprowadzam teraz dobro z mojej strony. Sam nie proszę o przebaczenie. Moje czyny mają sprawić, że zasłużę na twoje przebaczenie. Kiedy krzywdziciel spełnia wszystkie warunki przebaczenia trzeba przebaczyć. W przypadku kiedy „ty mnie krzywdzisz”, kiedy jesteśmy krzywdzeni: nie mszczę się, przebaczam w sercu minione krzywdy, „tu i teraz ” się przed tobą bronię (jeżeli dalej mnie krzywdzisz). Krzywdziciela informujemy o naszym przebaczeniu dopiero wtedy kiedy spełnia on warunki przebaczenia (przychodzi, przeprasza, opisuje swoje winy, prosi o litość, zadośćuczyni).

Po odsłuchaniu konferencji był czas na wspólne dzielenie się tym co szczególnie nas dotknęło w tej konferencji.

Spotkanie zakończyliśmy odśpiewaniem Apelu Jasnogórskiego.

Kolejne spotkanie 20 maja!

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Kronika