Sanktuarium

Duszpasterzem wspólnoty jest o. Stefan Tuszyński OFMConv. Zapraszamy na spotkania w pierwsze wtorki miesiąca - Msza św. o godz. 17.00 (od listopada do marca) albo o godz. 18.00 (od kwietnia do października), a po niej spotkanie oraz w trzecie wtorki miesiąca - Adoracja Najświętszego Sakramentu w kaplicy Franciszkańskiego Domu Formacyjno-Edukacyjnego godz. 18.00 (w okresie jesienno-zimowym) lub 19.00 (w okresie wiosenno-letnim).
Sanktuarium Matki Bożej Rychwałdzkiej >>
Diecezja Bielsko-Żywiecka >>

Stowarzyszenie OPP

program do pit - darmowy

Spotkanie 6 października rozpoczęliśmy Mszą Św. w Sanktuarium w intencji małżeństw w kryzysie. Po niej udaliśmy się na dalszą część spotkania w kawiarence FDFE. Spotkanie było pierwszym z cyklu „Jak zgadzać się na własne życie?” na podstawie ksiązki L.Słup, J. Augustyn SJ o tym samym tytule. Tematem tego spotkania było „Przejawy niezgody na życie”.  I tak według autorów:

Początkiem zgody na swoje życie jest zgoda na siebie samego.  Zgoda ta płynie z poznanie siebie i uznanie własnej niepowtarzalnej wartości.

  • Potrzeba szacunku dla siebie – jeśli będzie zaspokojona to reszta potrzeb zharmonizuje się w ogólne poczucie szczęścia (które nie jest równoznaczne z egoistyczną pogonią za własną przyjemnością i dążeniem do sukcesu).

Życie szczęśliwe to życie dla innych.

  • Czy można oddać się Drugiemu – Bogu i człowiekowi „nie mając” swojego życia „we własnych rękach”?
  • Czy można kochać życie innych nie kochając własnego?

Nasza niezgoda na siebie oddziałuje na innych, dotyka ich i mniej lub bardziej rani.

Każdy człowiek pragnie potwierdzenia swojej własne wartości.

Przekonanie że tej wartości mu brak – rodzi ogromny wewnętrzny ból, niechęć i nienawiść do siebie. Chcąc się pozbyć tego bólu człowiek szuka różnego rodzaju sposobów ucieczki. Autorzy wymieniają tylko niektóre z nich:

  • Choroba psychiczna
  • Choroba organiczna
  • Nerwica (Viktor Frankl – „przejaw nieodpowiedzialności za życie”), przerzucenie ciężaru życia na innych najczęściej poprzez zachowania agresywne (czynne tj. agresję słowną, fizyczną i bierne czyli okazywanie emocji przykrych, nieprzyjemnych poprzez tłumienie emocji miłych, przyjemnych lub niepodejmowanie uzasadnionych sytuacją działań oczekiwanych przez drugą osobę), lub depresyjne połączone z szukaniem „winnych” swojego nieszczęścia lub szukaniem ofiar na które, moglibyśmy zrzucić ciężar. Źródłem każdej agresji wobec innych jest agresja wobec siebie samego.
  • Samobójstwo – bunt przeciwko życiu, wynika z rozpaczy. Choroba emocjonalna ale przede wszystkim duchowa. Brak sił aby udawać zgodę na życie, kompulsywna ucieczka przed cierpieniem.

Pozorna zgoda i przystosowanie – inna bardziej zawoalowana postać niezgody na siebie/życie – żyjemy „normalnie”, mamy rodzinę, chodzimy do pracy, spotykamy się ze znajomymi ale na dnie serca nosimy głębokie niezadowolenie z życia, poczucie, że jest jakieś „nieprawdziwe”. Zgadzamy się na siebie – ale jest to zgoda pozorna. Brak całkowitej zgody – wynika z brak uznania naszych braków i ograniczeń, ponieważ nienawidzimy swoich słabości-nie chcemy aby one się ujawniły (lęk przed odrzuceniem nas przez innych). W takiej sytuacji nie szukamy prawdy o nas samych, uzdrowienia wewnętrznego, prawdy o otaczającej nas rzeczywistości, ale przystosowujemy się do naszego pojmowania rzeczywistości. Precyzyjnie choć nieświadomie konstruujemy wówczas różnego rodzaju mechanizmy obronne. Takich „przystosowawczych” opartych na nerwicowych mechanizmach obronnych zachowań jest bardzo wiele. Przejawiają się z różną intensywnością, nie występują w stanie czystym, najczęściej są wymieszane. Zasadniczo możemy je podzielić na dwie grupy:

  1. Zmierzają do zaskarbienia sobie cudzej miłości i szacunku
  2. Zmierzają do zminimalizowania bólu płynącego z przekonania o własnej bezwartościowości.

Oto tylko niektóre z postaw przystosowawczych:

  1. Bojaźliwość – niechęć do podejmowania jakiegokolwiek ryzyka, przedsięwzięć, planów wynikająca z przewidywania w każdej sytuacji niepowodzenia i zagrożenia (obawa przed pomyłką, doznaniem porażki – nie podejmuje decyzji – czekam). W takiej sytuacji „samo życie” siłą upływającego czasu „podejmuje decyzje”. A ponieważ brak w nich osobowego zaangażowania i wolności człowieka, są one zwykle fatalne dla jego życia.
  2. Chełpliwość i przechwałki – schlebianie samemu sobie po to, by zyskać na wartości we własnych i cudzych oczach. Chełpliwy reklamuje swoje – przez siebie wykreowane zalety, cnoty, osiągnięcia aby być zauważonym, docenionym, uznanym przez innych.
  3. Nieśmiałość – życie w ciągłym lęku przed ludźmi. Z jednej strony człowiek taki nieustannie obawia się odepchnięcia ze strony innych, z drugiej zaś swoim zachowaniem sam prowokuje to odrzucenie. Jest przekonany, że inni mnie akceptują go tylko pod pewnymi warunkami, które zwykle sami na nich projektuje.
  4. Gniew – osoba dotknięta niskim poczuciem własnej wartości na początku nienawidzi tylko własnej nieudolności, z czasem zaczyna odczuwać nienawiść do całego swojego życia. Gniew i zgorzknienie wyładowuje raz na sobie, innym razem na bliźnich. Jednym z przejawów gniewu na siebie i innych jest Krytykant zwykle przenosi swoje negatywne odczucia na innych, oskarżając czy oczerniając innych zawsze poniża najpierw samego siebie, choć nie zdaje sobie z tego sprawy.
  5. Maski – granie ról, noszenie masek, przywdziewanie się w ważne funkcje jest związane z odczuciem swojej niskiej wartości i braku poczucia godności. Pozwalają ukryć nie tylko przed innymi ale także przed sobą samym niską ocenę czy wręcz pogardę dla siebie samego. Grając „przedstawienie o sobie” w razie potrzeby zawsze może zmienić rolę, maskę czy dostosować się do ciągle zmieniających się oczekiwań czy własnych lęków.
  6. Dewocja – próba wykorzystania praktyk religijnych dla lepszego własnego samopoczucia emocjonalnego przez poprawienie swojego obrazu siebie w swoich własnych i cudzych oczach. Osoba uprawiająca dewocję nie wchodzi w rzeczywiste doświadczenie duchowe, ale próbuje budować swoją „wielkość i świętość” poprzez zewnętrzne tylko wykonywanie licznych praktyk. W dewocji życie codzienne, relacje z bliźnimi stoją w jawnej sprzeczności ze spełnianymi praktykami. W dewocji brak rzeczywistego dążenia do Boga i Jego chwały, jest to próba manipulowania religią dla swoich własnych celów.
  7. Mieć bardziej niż być – postawa płynąca z przekonania, że to co posiadamy i to co zrobimy zastąpi to, czym nie potrafimy być. Wspaniałe osiągnięcia, wielkie pieniądze służą nam najpierw do obrony przed poczuciem własnej bezsilności, bezradności, lekceważeniem innych.
  8. Naśladownictwo – człowiek, który nie zna siebie i nie ceni własnej osoby ma skłonność do całkowitego utożsamiania się z kimś, kogo podziwia i adoruje. Jest to pewna forma „małpowania” innych, która polega na odrzuceniu własnego życia by móc stać się „jak drugi”. Zewnętrzne utożsamiania się z innym człowiekiem, „materialne” naśladowanie jego zachowań, gestów, czynów jest zawsze szkodliwe niezależnie od tego, czy dotyczy jakiegoś „świeckiego” gwiazdora, czy też „wybranego świętego” – zawsze bowiem łączy się z rezygnacją z odpowiedzialności za własne życie i bycia sobą.
  9. Ślepe posłuszeństwo – człowiek niepewny siebie, zagubiony, może szukać pewności oparcia dla swojego życia w drobiazgowym przestrzeganiu zasad, praw, przepisów. Ślepo posłuszny nie posiada w sobie „ducha” przepisów i zasad, „prawo” stanowi dla niego pewną protezę, która pozwala mu jakoś żyć. Wszelkie konflikty międzyludzkie rozwiązuje przy pomocy „prawa”.
  10. Perfekcjonizm – życie perfekcjonisty jest nieustannym egzamin organizowany przez siebie i składany przed samym sobą oraz ciągłym szukaniem uspokojenia chorego poczucia winy poprzez doskonałe realizowanie stworzonych przez siebie i dla siebie ideałów. Swoją wartość uzależnia od realizacji „własnych ideałów” i spełniania cudzych oczekiwań. Perfekcjonizm jest również formą kupowania miłości do siebie, u siebie samego i u innych.
  11. Ucieczka w samotność – człowiek z wielkimi kompleksami niższości i jednoczesnym lękiem przed ludźmi obawia się zwykle spotkań z innymi, ponieważ one mogłyby zakwestionować jego dotychczasowy sposób oceny i działania. Aby nie doznać bólu odrzucenia „samotnik” zwykle sam ucieka od innych. Nie zawsze musi to być samotność w dosłownym tego słowa znaczeniu. Czasem „samotnicy” posiadają nawet wiele zewnętrznych kontaktów, ale są one nacechowane taką nieufnością i zamknięciem, iż ludzie ci pomimo wielu spotkań z innymi pozostają wewnętrznie głęboko osamotnieni.
  12. Racjonalizacja – człowiek, który nie akceptuje i nie kocha siebie, boi się dostrzec prawdę o sobie i o swoim życiu. Wszystkie swoje negatywne wyobrażenia, odczucia, myśli, które w jakiś sposób odsłaniają prawdę o nim samym, dławi lub „wyjaśnia racjonalnie”. Najgorsze wady, słabości i błędy potrafi „przemalować” na piękne cnoty i zwycięstwa. I tak kompleksy niższości – nazywa „pokorą”, przepychanie się łokciami – „wolą walki”, lękowe zachowania perfekcjonisty – „doskonałością i świętością”. Dla osoby posługującej się racjonalizacją, przyznanie się do błędu i pomyłki jest równoznaczne z przekreśleniem siebie i utratą wartości we własnych i cudzych oczach.

Wspólne cechy wszystkich sposobów „ucieczki” i „przystosowania”:

  • „odwrót od rzeczywistości”
  • lęk przed pełną odpowiedzialnością za życie,
  • koncentracja na sobie,
  • interesowność,
  • agresja/obojętność na bliźnich

Wszystkie te sposoby życia są zawsze nieprawdziwe – są namiastką życia, iluzją życiową, która prędzej czy później obróci się przeciwko człowiekowi. Na krótko uspokajają człowieka, jednak w końcu rodzą cierpienie. Jest to bowiem rozwiązanie nerwicowe. „Jakoś” pozwalają żyć człowiekowi, są one jednak zbyt kosztowne. Niemal wszystkie siły człowiek traci na udowadnianie sobie i innym, że jego życie ma wartość i sens.

Zgoda na życie wymaga wielkiej świadomości siebie, uczciwości, prawdy, ofiary.

Jak każde leczenie choroby jest zwykle bolesne, tak samo leczenie z naszych buntów wobec życia jest także procesem bolesnym, wymagającym wyrzeczeń.

Zgoda na życie wymaga najpierw wyrzeczenia się oszukiwania siebie, domaga się zdemaskowania fałszu. Domaga się prawdy o naszym życiu.

Człowiek winien dobrze wiedzieć na co ma się zgodzić.

Każdemu z nas grozi nie tyle jakiś totalny, autodestrukcyjny bunt wobec życia ile raczej życie w iluzji, bunt zamaskowany, bunt ukryty pod pozorami życia.

Prezentacja tematu została zakończona pytaniami do refleksji, które każda z obecnych na spotkaniu osób dostała. Następnie po odczytaniu obowiązujących zasad nastąpił czas wspólnego dzielenia się.

Spotkanie zakończyliśmy wspólnym odśpiewaniem Apelu Jasnogórskiego.

Kolejne spotkanie 20 października! 🙂  

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Kronika