Sanktuarium

Duszpasterzem wspólnoty jest o. Stefan Tuszyński OFMConv. Zapraszamy na spotkania w pierwsze wtorki miesiąca - Msza św. o godz. 17.00 (od listopada do marca) albo o godz. 18.00 (od kwietnia do października), a po niej spotkanie oraz w trzecie wtorki miesiąca - Adoracja Najświętszego Sakramentu w kaplicy Franciszkańskiego Domu Formacyjno-Edukacyjnego godz. 18.00 (w okresie jesienno-zimowym) lub 19.00 (w okresie wiosenno-letnim).
Sanktuarium Matki Bożej Rychwałdzkiej >>
Diecezja Bielsko-Żywiecka >>

Stowarzyszenie OPP

program do pit - darmowy

Lutowe spotkanie pod hasłem GRYPA

Na pierwszym lutowym spotkaniu zjawiliśmy się baaardzo zdziesiątkowani. Co rusz dochodziły nas sygnały, że ten czy tamten został pokonany przez wirusy. Nawet nasza Liderka zaniemogła, choć wszyscy byli święcie przekonani, że fizycznie takiej możliwości nie ma. Pozostały więc w łóżkach filary naszego ogniska, a ci, co na chodzie, musieli radzić sobie sami. No tośmy sobie radzili.

Po Mszy Św. sprawowanej m.in. w intencji małżeństw w kryzysie i po modlitwie w tej samej intencji, po wtorkowym  nabożeństwie do Św. Antoniego spotkaliśmy się w kawiarence.  Spotkanie wyjątkowo prowadziła Basia, która starała się jak mogła i wszyscy obecni ją wspierali. Ojciec Stefan rozpoczął spotkanie modlitwą i dalej toczyło się już według scenariusza przygotowanego przezornie przez chorą liderkę (instrukcje przesyłała z łóżka sms-ami).

Pierwsza część organizacyjna: zmianki tajemnic różańcowych, sprawozdanie z niedzieli sycharowskiej w Leśnej, informacje o rekolekcjach ogniskowych i przyjmowanie zaliczek, wyznaczenie chętnych na nocną Adorację Najświętszego Sakramentu w trzeci piątek miesiąca, drobne ogłoszenia różnych osób.

Druga część to dzielenie się i świadectwa. Ponieważ były z nami nowe osoby, zrobiliśmy tradycyjną rundkę poprzedzoną  odświeżeniem zasad, które wspólnie sobie przypominaliśmy. Ze względu na nowe osoby Basia zaprezentowała też strony internetowe związane z naszą Wspólnotą. Co ciekawe, nawet dla ,,starych” bywalców niektóre z nich były nowością. Przy prezentacji stron wspomnieliśmy też o naszym charyzmacie.

Ostatnia część wieczoru była kontynuacją tematu poprzedniego spotkania: WSPÓŁUZALEŻNIENIE.

Rozpoczęliśmy od  testu diagnozującego współuzależnienie

Sprawdź, czy jesteś współuzależniony.

  • Czy często martwisz się o kogoś bliskiego?
  • Czy zachowanie kogoś bliskiego często wprawia Ciebie w zakłopotanie?
  • Czy czujesz się mniej wartościowa/y z powodu zachowania kogoś z bliskich?
  • Czy często starasz się być perfekcjonistką/ą wobec siebie?
  • Czy często usiłujesz kontrolować członków swojej rodziny lub inne bliskie osoby?
  • Czy jesteś dumna/y z umiejętności kontrolowania swoich zachowań?
  • Czy czujesz się winna/y lub odpowiedzialna/y za zachowania innych osób?
  • Czy brałaś/eś na siebie obowiązki, które nie należały do Ciebie?
  • Czy zdarza Ci się kłamać, żeby zatuszować czyjeś postępowanie?
  • Czy często dbasz o potrzeby innych zaniedbując jednocześnie swoje własne?
  • Czy w sytuacjach intymnych brakuje Ci pewności siebie?
  • Czy boisz się porzucenia?
  • Czy czujesz się w pełni sobą tylko w związku z innym człowiekiem?
  • Czy często ratujesz lub karzesz innych ludzi?
  • Czy trudno Ci „puścić wodze” bez obawy, że może dojść do katastrofy?
  • Czy często działasz pod wpływem niekontrolowanego przymusu (np. objadasz się, trudno Ci przerwać oglądanie TV itp.)?
  • Czy przejmujesz się dolegliwościami fizycznymi?
  • Czy pozostajesz w związku z kimś, kto nadużywa jakiejkolwiek substancji chemicznej od co najmniej dwóch lat i dotąd nie zwracałaś/eś się do nikogo o pomoc?

Komentarz – im więcej odpowiedzi twierdzących tym poważniejszy jest problem współuzależnienia i tym bardziej potrzebna jest fachowa pomoc.

Źródło: AKMED Centrum Konsultacyjne

Dalej skorzystaliśmy z prezentacji ze strony:

http://player.slideplayer.pl/1/805916/#

Na końcu Basia poleciła artykuł :

Uzależnienie od partnera

Każdy z nas, będąc w związku, w mniejszym lub większym stopniu czuje się zależny od tej drugiej, ukochanej osoby. Nie jest to jednak jeszcze w żadnym przypadku uzależnienie od partnera. Prawdziwe, chorobliwe uzależnienie od partnera oznacza utratę własnej samodzielności na rzecz drugiej osoby. Jest to uzależnienie emocjonalne, które utrudnia życie obojgu partnerom: jest ono obciążające zarówno dla uzależnionej osoby, jak i dla jej „narkotyku”, czyli partnera. Każdy z nas intuicyjnie rozumie, czym jest alkoholizmnarkomaniapatologiczny hazard czy uzależnienie od seksu. Ale na czym polega dokładnie uzależnienie emocjonalne od partnera?

SPIS TREŚCI

  1.  Toksyczny związek
  2.  Przyczyny uzależnienia od partnera
  3.  Uzależnienie emocjonalne
  4.  Leczenie uzależnienia od partnera

10 zdjęć

10 oznak, że wasz związek się kończy

Jest duża różnica pomiędzy praktyczną wartością powiedzenia „kto się czubi, ten się lubi” a fizycznym i psychicznym poniżaniem. O ile zabawne droczenie…

Toksyczny związek

Zdrowy związek to taki, kiedy jest się w stanie sobie powiedzieć: „Mogę normalnie żyć i funkcjonować bez partnera (partnerki)”. Jeżeli kryterium wartościowania własnej osoby staje się relacja z innym człowiekiem, pojawia się wówczas problem. Może być to właśnie uzależnienie emocjonalne od partnera. Polega ono na odczuwaniu przymusu angażowania się w związek ze względu na obawę, że partner może przestać kochać. Jak każdy nałóg, obejmuje szereg zachowań, które wymykają się spod kontroli uzależnionego. Często uzależnienie emocjonalne jest mylone z oddaniem, poświęceniem i miłością. Jak to jest możliwe, że przyczyną uzależnienia – „emocjonalną substancją psychoaktywną” – staje się inny człowiek?

Związki zależne tworzą się często na zasadzie przeciwieństw. Jako komplementarne elementy, podobnie jak puzzle, partnerzy mają szansę zaspokoić swoje potrzeby, aspiracje i oczekiwania. Większość par jednak nie zdaje sobie sprawy z nieświadomych dopasowań scalających związek, dopóki nie pojawią się okoliczności, które unaocznią prawdę o wątpliwej jakości partnerstwa i przyczynią się do wyzwolenia z niegdyś wygodnego układu. Ludzie mogą dobierać się w pary na zasadzie przeciwieństw (ekstrawertyk z introwertyczką, dominujący z uległą itp.) ze względu na problemy emocjonalne, chęć uzupełnienia deficytów w jakiejś sferze, ale związek przestaje być wówczas funkcjonalny. Nosi znamiona patologii, bo jego zadaniem jest zabezpieczanie dwojga ludzi przed dyskomfortem i frustracjami.

Przyczyny uzależnienia od partnera

Realia dzisiejszych czasów nie sprzyjają tworzeniu trwałych i satysfakcjonujących związków. Zabieganie, brak czasu, mnóstwo obowiązków sprawiają, że człowiek rekompensuje sobie brak partnera przelotnymi i płytkimi relacjami. Kiedy jednak odnajdzie się już bratnią duszę, tę jedyną ukochaną osobę, zbliża się do niej, pielęgnuje miłość i angażuje coraz bardziej. Przecież tak długo oczekiwało się na wielkie porywy serca, nie można tego zmarnować! I tutaj pojawia się pierwsza pułapka – ryzyko uzależnienia emocjonalnego. Związek pochłania coraz więcej czasu i energii. Coraz bardziej człowiek się stara, spełnia oczekiwania, marzenia i zachcianki drugiej strony. Robi wszystko, by tylko nie stracić partnera.

Z obawy przed utratą miłości poświęca się coraz więcej, rezygnuje z pasji. Chce się uszczęśliwić partnera za wszelką cenę, aby zdobyć gwarancję, że ukochana osoba nas nie zostawi. Bo przecież bez niej nic się nie znaczy, jest się nikim! Uzależnienie od partnera może nosić również znamiona wyuczonej bezradności – przeświadczenia o tym, że od nas samych nic nie zależy, że nie jest się w stanie niczego zmienić ani w sobie, ani w okolicznościach zewnętrznych, że nie można niczego kontrolować. Lęk przed utratą miłości zaślepia człowieka totalnie. Ma on tylko jeden cel – za wszelka cenę utrzymać relację. Często taka osoba staje się zaborcza, osacza partnera swoim uczuciem w taki sposób, że druga strona może „zacząć się dusić” w związku.

Uzależnienie emocjonalne

Problem psychicznej zależności od partnera jest dość popularny, ale w większości przypadków dotyczy kobiet. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego to głównie kobiety uzależniają się od swoich mężczyzn? Jedna z prób uzasadnienia tego typu zaburzenia odwołuje się do sfery seksualnej. Kobieta podczas intymnych zbliżeń i erotycznych uniesień produkuje tzw. hormon przywiązania – oksytocynę, która może wpływać pośrednio na kształtowanie się zjawiska zależności emocjonalnej od ukochanego. Przyczyn emocjonalnego uzależnienia można dopatrywać się też w dzieciństwie osoby uzależnionej. Jeśli w rodzinie brakowało miłości i akceptacji, osoba uzależniona rezygnuje z zaakceptowania siebie, a jej samoocena jest wyjątkowo niska. Osobę uzależnioną od partnera ogarnia obsesja zaspokajania wszystkich potrzeb drugiej strony. Chcąc zapewnić trwałość relacji, rezygnuje z własnych potrzeb, marzeń, zainteresowań, przyjaciół. Niejednokrotnie zaniedbuje obowiązki, np. zawodowe. Poświęca całe swoje życie związkowi, odcinając siebie i tak naprawdę swojego partnera od świata. Pragnie, by ich związek stał się niejako samowystarczalny.

Wyróżnia się zwykle trzy charakterystyczne elementy dla uzależnienia emocjonalnego – są to:

  • upojenie – rodzaj euforii podczas kontaktu z partnerem,
  • potrzeba zwiększania „dawki” – pragnienie coraz dłuższych i częstszych spotkań, a w rezultacie chęć bycia z ukochanym 24 godziny na dobę, chęć posiadania partnera na wyłączność,
  • utrata świadomości – zanik tożsamości, utrata autonomii, osobowość osoby uzależnionej „zlewa się” z psychiką partnera.

Uzależnienie emocjonalne od partnera oznacza, że kobieta (dużo rzadziej mężczyzna) nie jest w stanie „przetrwać” bez ukochanego, który musi ją nieustannie wspierać. Uzależnienie od chłopaka może być postrzegane jako przejaw egoizmu, gdyż brak samodzielności prowadzi do pozwalania lub wymagania, aby partner robił wszystko za uzależnioną. Uzależniona osoba nie potrafi mieć własnych planów i aspiracji, nie próbuje kierować własnym życiem i podejmować decyzji w swoim imieniu. Taka osoba stoi w miejscu, gdyż boi się, że jakakolwiek decyzja spotka się z brakiem aprobaty ze strony partnera.

Kolejną cechą uzależnienia emocjonalnego od partnera jest brak wiary we własne siły i niska samoocena. Często prowadzi to do rozpaczliwego „trzymania się” związku, który już nie powinien istnieć. Osoba uzależniona może myśleć poniższymi schematami:

  • Nigdy sobie bez niego nie poradzę.
  • On sobie nigdy beze mnie nie poradzi.
  • Ten związek musi trwać, bez niego będę całkowicie samotna.
  • Nie wiem, co zrobiłabym bez niego.
  • Jestem mu bezwzględnie potrzebna.
  • Mogę akceptować ciągłe pożyczki od niego, jestem jego ukochaną.
  • Nie jestem od nikogo zależna, pozwalam sobie tylko pomagać.

Leczenie uzależnienia od partnera

Tak, jak każdy inny nałóg (narkomania, nikotynizm, alkoholizm, hazard itp.), podobnie uzależnienie emocjonalne jest trudne do wyleczenia. Czasami nie dopuszcza się do świadomości tego, że to jest w ogóle problem. Zachowania przypisuje się trosce i dbałości o uczucie. Uzależnienie emocjonalne to destrukcyjny proces, który wpływa na toksyczność związku. Zamiast wzbogacić i polepszyć relację, przynosi skutek odwrotny – niszczy ją. Niejednokrotnie pomocy psychologicznej wymaga nie tylko sama osoba uzależniona emocjonalnie, ale też jej partner – osoba współuzależniona. Jako para oboje wymagają terapii, jeżeli chcą tworzyć zdrową relację i funkcjonować w sposób prawidłowy. Muszą odbudować własne poczucie wartości i uniezależnić je od relacji, jaką tworzą. Nie można definiować bowiem swojej osoby tylko przez pryzmat związku.

Walka z uzależnieniem emocjonalnym może być ciężka, ale z pomocą partnera uda ci się powrócić do równowagi między tym, co jest tylko twoje, a tym, co jest twojego partnera.

  • Pierwszy krok to uświadomienie sobie problemu i jego przejawów.
  • Drugi krok do niezależności to zastanowienie się nad źródłem zaburzenia. Kiedy już będziesz wiedzieć, skąd bierze się problem, łatwiej będzie z nim walczyć.
  • Trzeci krok to dużo otwartych rozmów o uczuciach – zarówno ze strony osoby uzależnionej, jak i partnera.

Obie strony muszą sobie uświadomić, że:

  • odrzucenie pomocy jest dobre, jeśli prowadzi do samodzielności,
  • nikt nie musi być nikomu niezbędny, aby być wartościowym człowiekiem,
  • miłość to nie zniewolenie,
  • związek to także autonomia jednostki,
  • niezależność pozwala naprawdę cieszyć się życiem.

Uzależnienie od partnera utrudnia życie zarówno osobie uzależnionej, jak i jej partnerowi. Aby obydwoje mogli odnaleźć szczęście w życiu, muszą się nauczyć, że wartość człowieka nie zależy od tego, jak bardzo poświęca się innym oraz że każdy człowiek w pewnym momencie życia musi nauczyć się samodzielności.

ZWERYFIKOWANY PRZEZ: mgr Kamila Drozd Psycholog społeczny, autorka wielu publikacji dotyczących rozwoju osobistego oraz warsztatów z doradztwa zawodowego i komunikacji międzypłciowej.

Anna Szozda, psycholog Kamila Krocz

Ostatni temat wywołał zainteresowanie i możliwe, że będzie kontynuowany przez osoby bardziej kompetentne.

Nasze spotkanie zakończyliśmy modlitwą i odśpiewaniem Apelu Jasnogórskiego (od niepamiętnych czasów przed 21.00 zabrzmiały nasze śpiewy i gitarowe akordy). Życząc sobie i nieobecnym dużo zdrowia, przyjmując błogosławieństwo Ojca Stefana, rozeszliśmy się dość szybko z obawy przed gołoledzią i niespodziankami paskudnej aury. Kolejne spotkanie 21 lutego – przed Tłustym Czwartkiem, więc może o pączkach warto pomyśleć.

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Kronika