Sanktuarium

Opiekunem duchowym wspólnoty jest o. Tomasz Pawlik OFMConv. Zapraszamy na spotkania w pierwsze wtorki miesiąca - Msza św. o godz. 17.00 (od listopada do marca) albo o godz. 18.00 (od kwietnia do października), a po niej spotkanie oraz w trzecie wtorki miesiąca - Adoracja Najświętszego Sakramentu w kaplicy Franciszkańskiego Domu Formacyjno-Edukacyjnego godz. 18.00 (w okresie jesienno-zimowym) lub 19.00 (w okresie wiosenno-letnim).
Sanktuarium Matki Bożej Rychwałdzkiej >>
Diecezja Bielsko-Żywiecka >>

Stowarzyszenie OPP

program do pit - darmowy

Ostatni spotkanie przed Wielkanocą 

Trzeci wtorek marca to ostatnie nasze spotkanie przed Wielkim Tygodniem i Świętami Wielkiej Nocy. Tradycyjnie nasze spotkanie poprzedza Adoracja Najświętszego Sakramentu w kaplicy domu rekolekcyjnego. O tym, czym dla nas jest ten szczególny czas spędzony przed monstrancją w ciszy lub we wspólnej modlitwie, odnaleźć możemy w słowach zapisanych na stronach Sanktuarium Najświętszego Sakramentu w Jankowicach Rybnickich. Oto jeden krótki fragment:

,,Pierwszym owocem adoracji w życiu jest najpierw wzrost nadprzyrodzonej wiary. Aby adorować, trzeba czynić akty wiary. Nie czujemy obecności Pana, nie widzimy Go. Aby adorować biały, okrągły kawałek chleba, trzeba naprawdę oprzeć się na słowie Chrystusa, które jest prawdą i nie oszukuje nas, mówiąc: ,,To jest Ciało Moje” (Mk 14,22). Wzrastając w tym akcie wiary, tzn. w uznaniu tego, kim Bóg jest i co robi, dochodzimy do wiary coraz większej, bardziej oczyszczonej i rozumnej.

Adoracja odkrywa przed nami nowe światło, coraz bardziej wypełnione tajemnicą. Oczyszcza inteligencję, daje większą jasność, nawet w sprawach konkretnego życia, w problemach, które zdają się nie mieć nic wspólnego z adoracją – po prostu dlatego, że wszystko upraszcza, stawiając nas wobec ostatecznej rzeczywistości.

Na dodatek, nawet jeśli nie potrafimy tego udowodnić, wiemy dobrze, że adoracja prowadzi nas do współczucia i miłości. Jeżeli adorujemy naprawdę Pana, który cierpiał, Pana, który był doświadczony każdą z naszych słabości, który przyszedł, by współczuć, wybawiać, uzdrawiać, by uwolnić więźniów, nie możemy nie czynić jak On i stopniowo wchodzimy we współczucie. Adorując, stajemy się coraz bardziej podobni do Niego. I wzajemnie – współczucie, służba innym, zetknięcie się z ludzką nędzą fizyczną, moralną, duchową itd., odsyła nas do adoracji.”

Po prawie godzinnej adoracji spotkaliśmy się w kawiarence, gdzie przy ciepłej herbacie wysłuchaliśmy wpierw relacji ojca Stefana z przygotowań do seminarium naukowego, a później Basia, w zastępstwie nieobecnej Beaty, posiłkując się materiałami z sieci, omówiła ostatni już język miłości POMAGANIE.

Sposobem okazywania miłości jest służba drugiej osobie

Czy umycie naczyń może być wyrazem miłości? Oczywiście. Pamiętam anegdotę o zdobywcy radiowej nagrody „najpiękniejszych słów miłości”. Było to zdanie wypowiedziane przez młodego ojca do żony w środku nocy: „Nie wstawaj, ja je nakarmię”. Dlatego Chapman podkreśla, jak ważne mogą być działania w służbie drugiej osoby. Obecnie brzmi to politycznie niepoprawnie. Dlatego zwracam uwagę, że postawa służby dotyczy obu małżonków. Chodzi o to, by żona wykonywała akty służby wobec męża, mąż wobec żony, a oboje służyli dobru swej rodziny. Gungor z kolei zwraca uwagę na inny aspekt „służby domowej” – uświadamia kobietom, że aby mężczyzna coś zrobił w domu, należy mu o tym wyraźnie powiedzieć (najlepiej dwukrotnie), bo mężczyźni sami nie potrafią się różnych rzeczy domyślić. A zatem – potrzebujesz czegoś? Powiedz wprost. Mimo to, moim zdaniem, panowie także mogą czasem wysilić wyobraźnię i swoją umiejętność „czytania w myślach”. To kwestia obserwacji i logicznego wyciągania wniosków. Jeśli żona zwykle prosi cię o posprzątanie kuchni po kolacji, to jeśli kiedyś zrobisz to sam z siebie, bez proszenia, niezwykle zapunktujesz u żony.

Dyskusja, która potoczyła się po prezentacji Basi, bardzo daleko odeszła od tematu przewodniego. Dygresji nie było końca i ścierały się ze sobą różne sposoby odbioru rzeczywistości i współczesnego świata. Widocznie taka była potrzeba chwili. Nawet Iwonka – liderka, zrezygnowała w pewnym momencie z dyscyplinowania zebranych i namawiania do tematu POMAGANIA, bo rozochoceni dyskutanci sprytnie powracali na tory problemów związanych z nowoczesnymi technologiami i symboliką w służbie Kościoła.

Spotkanie zakończyło się błogosławieństwem ojca Stefana i  życzeniami świątecznymi, które z wdziękiem złożyła zebranym liderka Iwonka. Kolejne spotkanie już po świętach w pierwszy wtorek kwietnia po Mszy Św. o godz. 18.00 UWAGA! ZMIANA GODZINY.  

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Kronika